Mateusz Mazurek – programista z pasją

Czyli o użyciu Pythona i kilku innych technologii do tworzenia świetnej jakości aplikacji w oparciu o stabilny proces dostarczania oprogramowania.

Obrazek

Podsumowanie: kwiecień 2020

Cześć! To pierwszy wpis z planowanej, regularnej serii podsumowań miesięcznych. Podsumowania będą dotyczyć wszystkiego, co się dzieje na blogu, wraz z projektami około blogowymi i rzeczami, które przykuły moją uwagę. Zaczynajmy! Nowe wpisy W kwietniu pojawiły się dwa nowe wpisy….

Czy pip kończy się na pip install?

Na początek ciekawostka! Pamiętacie wpis o programowaniu w kawiarni? To dziś w jakimś sensie jest drugie podejście do tematu, bo ten wpis piszę czekając na śniadanie – właśnie w kawiarni. Sama kawiarnia reklamuje się jako śniadaniownia, gdzie mi te określenia…

Pułapka doskonałości

Żeby odbiór artykułu był zgodny z moim założeniem, zacznijmy od przykładu. To jest Fugas lub IED – improwizowany ładunek wybuchowy, przygotowany gdzieś w garażu,  w kraju, o którym pewnie nawet nie słyszeliście, przez człowieka, który prawdopodobnie nawet nie potrafił czytać….

Jak zakończyć raz na zawsze spory o formatowanie kodu?

Czytelność kodu ma znaczenie. Kto nie wierzy, niech poczeka aż będzie trzeba przeczytać i zrozumieć czyjeś (także swoje…) bazgroły sprzed paru lat, sformatowane w cały świat. Kod jest dużo częściej czytany niż pisany, a bez zrozumienia nie powinno być mowy…

Czy warto uczestniczyć w konferencjach programistycznych?

Cześć, po małym powrocie do TEDx’a – wracamy do tematów około programistycznych. Dziś przyjrzymy się trochę bliżej konferencjom a dokładniej – postaram się odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule wpisu! Skąd pomysł na wpis? Jakiś czas temu, w sumie to…

Model aktorów – implementacja z użyciem biblioteki gevent

Zgodnie z poprzednim wpisem – staram się pisać częściej, a skoro karp już zjedzony i popity kompotem z suszu (obu nie lubię ;) ) to można by coś napisać. Od jakiegoś czasu przymierzam się do napisania o gevencie – tj. implementacji pętli zdarzeń dla Pythona. I ten czas – nastał właśnie teraz.

A może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady?

„Anioły są całe zielone zwłaszcza te w Bieszczadach łatwo w trawie się kryją i w opuszczonych sadach..”

Własna centrala telefoniczna – VoIP

Cześć, dziś pobawimy się we własną centralę telefoniczną. Piszę „pobawimy”, bo samo zagadnienie jest ogromnie złożone i pokażę tylko jak wykonać proste czynności, typu zadzwonić w ramach lokalnej sieci do siebie, stworzyć jakąś obsługę tych połączeń, czy jak to wygląda,…