Jesteś Bogiem, czyli dobra, polska 8 Mila…

Dnia 28 września oznajmiłem mojej Kobiecie że idziemy do Kina na „Jesteś Bogiem”. Na godzinę 15:20 stawiliśmy się w Silver Screen’ie w celu wejścia na pokład kina i obejrzenia filmu. Na początek zszkowała cena Coca  Coli – za 1l zażądali od nas 10zł. Chwilkę pobłądziliśmy i na samej górze weszliśmy do sali z numerem 3. Spóźniając się, omineliśmy reklamy, więc długo na początek filmu nie czekaliśmy…

Sam seans zaczął się troszkę dziwnie, nie bardzo można było ogarnąć o co chodzi, co się dzieje. Znikąd wziął się jakiś młody chłopak i słucha jakiejś nie hip-hopowej muzyki idąc przez dość szare miasto. Potem drugi chłopak co zrywa plakat grupy Kaliber 44 i przykleja u siebie w pokoju. Po niedługiej chwili dało się zrozumieć że byli to Fokus i Rahim. Trochę rapu w wykonaniu tych panów usłyszeliśmy aż… Nagle jeden z nich wpada na świetny pomysł żeby zagadać do Magika i pokazać mu swoje rapowe skille… Gdzie został wyśmiany przez wszystkich, prócz Magika… Ale dość spojleru. Niech to będzie „przedsmak” dla tych, którzy jeszcze nie mają biletu podobnego do tego wyżej.

Całościowo film jest przeze mnie oceniony na dobry+.

Spodziewałem się więcej muzyki, a nie było ani jednego kawałka w całości. Myślę że za bardzo, moim zdaniem, skupiono się na samym Magiku. Podkolorowano też nieco zbyt dużo, chociażby to że niby skład z Magikiem na czele (który był wtedy dobrze znany z Kalibra) ma problemy z dobrym wydawcą… No i z pieniędzmi. O Fokusie i Rahimie było mało. Tylko Magik, Magik, Magik i non stop Magik. Co nie zmienia faktu że historia Piotra przedstawiona została bardzo dobrze. Żałuje jednak że tak mało przemyśleń wewnętrznych tego bohatera ujęto. Chętnie bym z dwie myśli samej Justyny usłyszał. Ogólnie brakowało mi trochę… Refleksji. Przedstawione dosadnie zostało to jak ówczesne społeczeństwo odnosiło się do hip-hopu. Chociażby łatwość w „zaproszeniu na spacer” dziennikarki pokazuje ten boom. Fajna scena była przy bitwie Fokusa i Rahima. Klimatyczna, dobrze zrobiona.

Gra aktorska świetna. Role odegrane wręcz mistrzowsko, klimat rapu oddany w 100%! Ekspresja w pewnych momentach powala :)

„Nie kurwa, ja pierdole, ej, przez całe życie robie rzeczy których nienawidzę a jak wreszcie chce zrobić coś co chcę, to mi kurwa nie wolno?! To jest kurwa moje i spierdalać, rozumiesz?!” 

konkretnie wbiło w fotel ;)

Większość rzeczy zachowano. Chociażby nazwę wytwórni i imię osoby która pomagała Paktofonice.

Osobiście nie polecam filmu osobom które z rapem są na bakier. Nie sądzę żeby ich zainteresował. Mnie ruszył sam fakt, że oglądam ekranizację przedstawiającą początki subkultury którą kocham już od kilkunastu lat. Oczywiście nie ujmuję w tych słowach samemu filmowi, bo jest naprawdę dobry tylko pokazuję, co w nim było świetnego i do kogo, w moim subiektywnym odczuciu, może to trafić. Nie łatwo się domyśleć że dużo ludzi zacznie słuchać rapu po tym filmie, ale czy to źle? Niech słuchają, kupują płyty i tak dalej… Nie ma się co tutaj buntować, to daremne. Na sam koniec filmu kilka zdjęc Magika mogłoby być zastąpionych chociaż jednym kawałek z koncertu w Spodku.

Czemu nazwałem ten film polską 8 Milą? Bo w sumie to dość dużo się zazębia.. :P w żadnym razie nie jest to obraźliwe. Po prostu nawet ujęcia koncertów są podobne. Oczywiście specyficzny dla Polski klimat zachowano.

Także jesli słuchasz rapu to weź te 15zł i idź do kina. I dla Ciebie to jest pozycja obowiązkowa. Jeśli nie słuchasz rapu, to idź, a nóż Ci się spodoba.. :)

Może nie wiesz… Ale jest też dokument o PFK.

„Paktofonika? Pakt przy dźwiękach głośnika!”

I na koniec…

Dzięki za wizytę,
Mateusz Mazurek
Podziel się na:
    Facebook email PDF Wykop Twitter

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Wątki
1 Odpowiedzi
0 Śledzący
 
Komentarz z największą liczbą reakcji
Najczęściej komentowany wątek
4 Komentarze autora
KrzysztofMateusz M.tragizmaidi Ostatnie komentarze autora

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrybuj  
Powiadom o
aidi
Gość
aidi

„Osobiście nie polecam filmu osobom które z rapem są na bakier. Nie sądzę żeby ich zainteresował.” zależy co rozumiesz przez słowa „na bakier” ;p
Film może się podobać, no chyba, że naprawdę ktoś nie lubi tego klimatu, tak bardzo, bardzo, no to ok. powinny ten film omijać, ale film jest warty obejrzenia, dobrze zagrany, niezła fabuła. Dobry polski film.
Chociaż w sumie nadal mnie męczy Twoje „na bakier” xd bo akurat ja umiem się wczuć, a drugie starych wykonawców akurat trochę znam.

aidi
Gość
aidi

a co z jednym z naszych bohaterów xd

tragizm
Gość
tragizm

11 zł ulgowy :o W Szczecinie 18 :( ale nie multi

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Dobra kurwa Paktofonika jest legendą polskiego rapu to ona zapoczątkowała rap w Polsce A Mag? Boomba był najlepszym raperem według mnie